Kraszewski Józef Ignacy (1812-1887) - pisarz, autor „Bajek i bajeczek” (1855).

„Głupi Maciuś”


1,80 zł -

„Podziękowawszy tedy ojcu poszedł wprost
Maciek do bliskiego dworu i chatę z ogrodem,
jak należy, i z kawałkiem gruntu kupił, a
jeszcze mu przygarść została na początek
gospodarstwa."

„Kwiat paproci”


50 gr -

„..nocą Świętego Jana, która najkrótsza jest
w całym roku, kwitnie paproć, a kto jej
kwiatuszek znajdzie, urwie i schowa, ten
wielkie na ziemi szczęście mieć będzie.”

2,60 zł -

„Trafiło się tedy raz, że gdy wieczorem przy ogniu siedzieli, a on sobie kij kozikiem wyrzynał chcąc koniecznie psią głowę na nim posadzić - stara Niemczycha, baba okrutnie rozumna, która po świecie bywała i znała wszystko, poczęła powiadać o tym kwiecie paproci...”

Jerszow Piotr (1815-1869) - poeta rosyjski, urodzony na Sy -berii. Po studiach prawa i filozofii na Uniwersytecie w Piotrogrodzie wrócił do Tobolska. Jego ulubionym zajęciem było zbieranie folkloru syberyjskiego: pieśni, legend, baśni i wierzeń. Był autorem kilku opowiadań, poematów, wierszy i baśni wierszem, m.in. wierszowanej bajki „Konik Garbusek”, która w całości ukazała się w 1856 roku. Pełna poezji i humoru opowiada o przygodach ubogiego „głuptasa” Wani i jego mądrego przyjaciela.

„Konik Garbusek”

1 k -

„Konie rżały i chrapały,
Szmaragdowe oczy miały.
Zakręcony w drobne sploty
Spływał falą ogon złoty,
Ich kopyta diamentowe,
A perłami lśnią podkowy.”

4 k -

„Nasz Waniusza, chłopak chwacki,
I wyśliznął się z zasadzki.
Pełzł przez chwilę na czworakach
I za ogon chwycił ptaka.
«Hej, Garbusku skarogniady!
Pomóż mi, bo nie dam rady!
Trzymam ptaka z całej siły,
Pomóż mi, Garbusku miły!»”

Gliński Antoni Józef (1817-1866) - autor „Bajarza polskiego” (1853), zawierającego 45 baśni.

„O królewnie zaklętej w żabę”


2,10 zł -

„Chatka na kurzych nóżkach zaskrzypiała,
poruszyła się i obróciła drzwiami do
królewicza. Wchodzi do niej królewicz
i znajduje Babę Jagę: kądziel przędzie,
piosenkę nuci, a w myślach projekty układa.”

Afanasjew Aleksander Nikołajewicz (1826-1871) - badacz folkloru i literatury rosyjskiej. Urodził się w mieście Boguczarje w Woroneżskoj guberni w rodzinie powiatowego kucharza. Pracował w archiwum naukowego towarzystwa geograficznego do roku 1862, zajmując się szczególnie etnografią. Bezpodstawnie pozbawiony pracy, nie mając żadnych środków finansowych, zmuszony był sprzedać swoją bibliotekę. Zmarł w biedzie na suchoty galopujące. Główna jego praca to: „Narodnyje russkije skazki” (t.1-8, 1855-1863).

„Bajka o carewiczu Iwanie, ptaku ognistym i szarym wilku”


5 k -

„Car przestał i jeść i pić, zatroskany. Synowie ojca pocieszają: - Drogi nasz ojcze nie smuć się! My sami będziemy sadu pilnować.”

5 k -

„Połowa nocy minęła; jemu zdaje się: w sadzie światło. Jaśniej i jaśniej. Cały sad rozświetliło. Nagle zobaczył - na jabłoni siedzi ognisty ptak i dziobie złote jabłka. Carewicz Iwan cicho podpełznął do jabłoni i pochwycił ptaka za ogon. Ognisty ptak wzniósł się i poleciał, pozostawiając u niego w dłoni jedno pióro ze swojego ogona.”

5 k -

„Samiec wrony poleciał, a wilk trzymał jego wronę. Długo on latał, ale w końcu przyniósł żywą i martwą wodę. Szary wilk polał martwą wodą rany carewicza Iwana, a one zagoiły się; polał jego żywą wodą - carewicz Iwan ożył.”

5 k -

„Car Bieriedniej ucieszył się i zaczął syna rozpytywać. Rozpoczął carewicz Iwan opowiadać jak pomógł jemu szary wilk wydostać zdobycz, jak jego śpiącego zabili bracia i jak szary wilk ich rozszarpał. Rozpaczał car Bieriedniej, ale szybko pocieszył się. A carewicz Iwan ożenił się z Jeleną Przepiękną a żyli oni długo i szczęśliwie.”

„Bajka o carewnie-żabie”

5 k -

„Królewicze sporządzili sobie strzały, wylegli na dziewicze łąki i wystrzelili: najstarszy brat w stronę prawą, średni w lewą, a najmłodszy, co się nazywał Iwan-carewicz, wypuścił swoją strzałę prosto.”

5 k -

„Iwan-carewicz już miał zamiar uciekać i wyrzec się swojej zguby, ale żaba zawołała: - Kwa-kwa, Iwanie-carewiczu! Choć do mnie, weź swoją strzałę; bo jak nie, to nigdy nie wyjdziesz z tego bagniska.”

5 k -

„Zapłakał rzewnie Iwan-carewicz i poszedł szukać Wasilisy Przemądrej; krótko szedł czy długo, daleko czy blisko, rychło się bajka opowiada, lecz rzecz nierychło się składa, ..”

5 k -

„Baba-Jaga podarowała im latający dywan i polecieli na tym latającym dywanie do swojej krainy; czwartego dnia wleciał latający dywan prosto do pałacu. Z wielką radością powitał król swego syna i synową, wydał wielką ucztę, a później zrobił królem po sobie Iwana-carewicza.”

„Łabędzie”

1 k -

„Rzeczka ostrożnie ją posadziła, łabędzie przeleciały. Wyszła na brzeg, powiedziała: «Dziękuję!» i znowu biegnie z bratem, a łabędzie powróciły, lecą naprzeciw. Co robić? Nieszczęście! Obok rośnie jabłoń; «Jabłoń, jabłoń-matulu, ukryj mnie!» -
«Zjedz moje leśne jabłuszko!» Szybko zjadła. Jabłoń ją zasłoniła gałązkami, przykryła listkami; gęsi przeleciały”

„Maria Moriewna”


10 k -

„Ruszył Iwan-carewicz w drogę. Szedł i szedł, aż wyszedł na wielkie pole i cóż widzi? Cały hufiec wojska w bitwie poległ i pokotem leży..
- Hej, ostał się tu kto żywy? - zawołał.
- Któż pobił to wojsko niezliczone? Na to ozwał się jakiś ocalały człek:
- Maria Moriewna, piękna królewna te wojska niezliczone pokonała.”

„Piórko Finista jasnego sokoła”

20 k -

„Żył sobie staruszek, miał trzy córki: większa i średnia - strojnisie, a najmniejsza tylko rada z gospodarstwa. Ojciec wybierając się do miasta zapytał swoje córki: której co kupić? Większa prosi: «Kup mi na sukienkę!» I średnia też tak powiedziała. «A tobie co, córko moja kochana?» - zapytał najmniejszą. «Kup mi, ojcze, piórko Finista jasnego sokoła.»"

„Śnieżka"

10 k, 250 Rb -

„Rośnie Śnieżka nie z dnia na dzień, lecz z godziny na godzinę. Rośnie, rośnie, a co chwila staje się piękniejsza; kosy ma długie do pasa, oczki czarne jak węgielki, a uśmiech dźwięczny jak dzwoneczki u sań. Staruszkowie nie mogą się nią nacieszyć."

„Wasilisa Przepiękna”

5 k -

„Wszyscy pretendenci do ożenku z miasta przysyłali do Wasilisy swatów; na córki macochy nikt nie spojrzał. Macocha coraz bardziej zła na każdego następnego pretendenta odpowiadała: « Nie oddam młodszej przed starszymi!», a odprawiając pretendentów dawała upust swojej złości bijąc Wasilisę.”


4 k -

„...poszła w nieprzebyty las. Idzie i drży ze strachu. Wtem skoczył obok niej jeździec: sam biały, ubrany na biało, koń pod nim biały i zaprząg na koniu biały, - na polu zaczęło świtać.”

5 k -

„Wtem jedzie znowu jeździec: sam czarny, ubrany na czarno i na czarnym koniu; podjechał do wrót Baby-Jagi i znikł, jakby zapadł się w ziemię, - nastała noc.”

5 k -

„Wkrótce rozległ się w lesie straszny szum: drzewa trzeszczały, suche liście chrupały; wyjechała z lasu Baba-Jaga - jedzie w moździerzu, tłuczkiem pogania, miotłą ślady zaciera.”


5 k, 6 k -

„Baba-Jaga wywlekła Wasilisę z pokoju i wypchnęła za wrota, zdjęła z płotu jedną czaszkę z płonącymi oczami i, nałożywszy na kij, oddała jej i powiedziała: «To dla ciebie ogień dla córek macochy, weź go; one przecież za nim ciebie tutaj przysłały». Pobiegła do domu Wasilisa w świetle czaszki ...”

Collodi Carlo (1826-1890) - pisarz, publicysta włoski, autor bajki „Pinokio” (1881-1883).

„Pinokio”

2 Dh -

„... im bardziej go skracał, tym bardziej ten bezczelny nos urastał. Wreszcie skończywszy jakoś z nosem, wyrzeźbił pajacowi usta. Ale nie odłożył jeszcze narzędzi, jak te usta zaczęły się śmiać, kpić i naigrywać się z Geppetta.”

1000 R -

„«Naprawdę biedni i nieszczęśliwi!» - powtórzył Kot. «Jeśli jesteście biedni, zasłużyliście sobie na to.» ... ....
«Żegnajcie, kanciarze! I pamiętajcie o przysłowiu: Kto kradnie płaszcz bliżniemu, umiera bez koszuli.» Co wygłosiwszy, Pinokio i Geppetto poszli dalej swoją drogą.”

Dobšinsky Pavol (16.03.1828-22.10.1885) - był synem ewangelickiego księdza i sam pastorem. Urodził się w Gemarze w Słowacji. Pobierał nauki w gimnazjum w Roźniawie (1837-38) i w Miszkowcu (1838-39), a potem w liceum i na studiach teologiczno-filozoficznych w Lewoczy (1840-48). Był zbieraczem opowieści ludowych. Publikował je w czasopismach, a dopiero pod koniec życia zdołał w latach 1880-1883 wydać w 8 zeszytach zbiór 90 opowieści pod nazwą „Prostonărodné slovenské povesti". Od roku 1861 był proboszczem w Drieczanach i tam też zmarł.
Myśliwy-cudotwórca"
1,80 Kčs -

„…Kaczki się spłoszyły i wzbiły w górę. A że było ich mnóstwo, pociągnęły za sobą myśliwego i uniosły w powietrze. Bóg jeden wie, co by się z nim stało, gdyby kaczki nie leciały nad jego domkiem. Myśliwy w ostatniej chwili złapał się za wystający komin, …
… …Starzec usiadł na rufie i dmuchał jednym nozdrzem na własny statek, a drugim na statek paszy."
„Pyszna panienka"
60 h -

„…Ni stąd, ni zowąd zatrzepotał nad nimi skrzydłami smok sześciogłowy i strasznym głosem woła:
- Któż to ci pozwolił na to pastwisko owce wyprowadzić? Czyżbyś nie wiedział, że jestem panem tego pola, a kto śmie wchodzić mi szkodę, ten tu musi zginąć?"
„Szczęść Boże, kładko"
1 Kčs -

„…Ale byczek przepuścił dziewczynę, a na babę najeżył się rogami i zagnał ją Bóg wie jak daleko w inną stronę.
…Dopiero za kładką dziewczyna obejrzała się, przedtem co tchu pędziła przed siebie. Szczęście, że była już za wodą…
… …Skoczył na nią psiak i on też ją podrapał. A tu i baba znowu nadbiegła i dalejże ją skrobać po gołym ciele, aż krew zaczęła tryskać na wszystkie strony. Kiedy na ostatek biegła córka macochy przez kładkę, ta uskoczyła spod jej nóg i dziewczyna wpadła do wody."
„Wszechwładny rycerz"
80 h -

„…W jednej chwili zjawił się pod skałą rumak, wesoło zaparskał i aż podskakiwał na widok schodzącego w dół pana. Rycerz siadł na niego wraz z żoną i dzieckiem, a bracia i wszyscy pozostali też dosiedli swych koni."
„Zaczarowany zamek"
1,20 Kčs -

„Ale on miał się już na baczności, wyrwał jej różdżkę i cisnął na nią. Przemienił ją w kota i zaraz na nią huknął:
- Mów, wiedźmo, jak mam braci moich odczarować!
…Teraz Janko mógł już stanąć przed królem jako jemu równy i wziął jego córkę za żonę."
Ispirescu Petre (1830-1887) - folklorysta i pisarz. Szczególną popularnością cieszyły się jego baśnie: „Młodość bez starości i życie bez śmierci" i „Mężny Prislea i złote jabłka". Przetwarzał i stylizował zasłyszane baśnie ludowe. Autor zbioru „Z opowieści rozmownego wujaszka" (1879) i „Porzekadła ludowe" (1882), oraz m.in. takich bajek jak: „Złotowłosy królewicz", „O dwunastu królewnach i zaczarowanym pałacu".
„Złotowłosy królewicz"
50 bani -

„…Po wyjściu z kąpieli chłopiec zabrał zawiniątko z czarodziejskimi szatami i dosiadł swego skrzydlatego rumaka szybkiego jak wiatr i bystrego jak myśl. Ledwo przestąpił próg, zatrzęsły się domy, podwórza i ogrody, zahuczały tak przeraźliwie, że wróżki to usłyszały i natychmiast powróciły do domu. Widząc, że niema parobka i szaty zniknęły ze skrzyni, ruszyły w pościg. Pędziły za nim trop w trop i kiedy już miały położyć na nim rękę, chłopiec przekroczył granice ich posiadłości i przystanął."

Lewis Carroll - Dodgson Charles Lutwidge (1832-1898) - angielski matematyk i pisarz, w latach 1855-81 profesor matematyki na uniwersytecie w Oxfordzie; autor kilku książek dla dzieci, z których światowy rozgłos zdobyła „Alicja w Krainie Czarów” (1865)(wyd. polskie 1927), utwór zespalający elementy nonsensu i logiki w całość pełną groteskowego humoru, fantazji i liryzmu.

„Alicja w Krainie Czarów”

15 p -

„«Kiciu z Cheshire» - zagadnęła go, trochę niepewnie, bo nie miała pojęcia, czy jemu się ta nazwa spodoba; ale on się tylko szerzej wyszczerzył. - No proszę, na razie mu się podoba - pomyślała Alicja i ciągnęła: «Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść?»"

2 Kčs -

„Alicja w życiu nie widziała tak dziwnego terenu do gry w krokieta: cały składał się z górek i dołków; kulami do krokieta były żywe jeże, młotkami żywe flamingi, a żołnierzom kazano się powyginać w pałąk i tak stać, na rękach i nogach, w charakterze bramek. … … …
… powiedziała sobie: «Ależ to Kot z Cheshire! teraz będę miała z kim porozmawiać.». «Jak ci się wiedzie?» zapytał ją Kot, kiedy miał już dość ust, żeby przemówić. Alicja poczekała, aż ukażą się oczy, po czym kiwnęła głową. «Nie ma sensu odzywać się do niego - pomyślała - póki się nie pojawią uszy, a przynajmniej jedno.» Po chwili ukazała się już cała głowa, a więc Alicja odłożyła swego flaminga i zaczęła opowiadać o grze … …”

Konopnicka Maria (1842-1910) - poetka i nowelistka, autorka m.in. utworu dla dzieci

„O krasnoludkach i sierotce Marysi” (1896).

„O krasnoludkach i o sierotce Marysi”

40 gr -

„..wszystkie oczy obróciły się na uczonego Koszałka-Opałka. Ten, jak zwykle, siedział nad ogromną księgą, w której opisywał wszystko, co się od najdawniejszych czasów zdarzyło w państwie Krasnoludków, ..”

60 gr -

„-Ach! - zakrzyknie na to Sadełko z zapałem. - Mam więc zaszczyt powitać uczonego i kolegę! I moje życie upływa na grzebaniu w księgach! I ja piszę wielkie dzieło o rozwoju hodowli kur i gołębi po wsiach, ..”

1,50 zł -

„Ten tedy Półpanek wkręcił się do Krasnoludków, dziwy im o sobie prawił, pochlebiał, a tylko węszył, skąd pieczeń przyniosą. Czasem znów skrzypki z sobą brał, żeby staremu królowi przy wieczerzy przygrywać, ..”

1,55 zł -

„Buchał teraz dym na każdy czas z owej kuchni tak sztucznie przez Pietrzyka zmyślonej, jedzenia i picia było dość, a smakowite zapachy rozchodziły się tak daleko, że kot bury, przed kominem w izbie ubogiego Skrobka drzemiący, jeżył się i ...”

2,50 zł -

„Powyłaziły Krasnoludki z zakątka swego patrzeć na ów krąg złocisty, na zorze jasne, na liliowość powietrza przejrzystą, a ów muzyk na góreczce siadł i w ten zachód się zapatrzywszy śpiewać i grać zaczął.”

3,40 zł -

„Za Marysią dreptał Podziomek migając między skałami czerwonym kapturkiem i zadzierał brodę, mniemając, że on to sierotę wiedzie. Ale nie tak było: ..”

Bażow Paweł Pietrowicz (1879-1950) - pisarz i folklorysta, autor baśni, m.in. „Konik polny", „ Złoty włos", „Malachitowa szkatułka" (1939), „Kamienny kwiat" (1946). Urodzony k. Jekatierynburga, był zbieraczem folkloru na Uralu.
„Kamienny kwiat"
2 R -

„No i przyjął Daniłuszko ten kamień. Nie zna dnia, ani nocy. A Prokopicz milczy. Może się chłopiec uspokoi, ochotę straci. Praca idzie sprawnie. Dół kamienia oddzielił. Jak jest - powiadają: krzak blekota. Liście szerokie zbite, zębate, żyłki - nie wszystkie idą promieniście. Prokopczyk mówił tak: żywy kwiat to, choć ręką wyciosany. … Katienka słucha co ludzie mówią - stoi popłakując."
„Malachitowa szkatułka"
4 R -

„Obróciła się Taniuszka - przed nią pomieszczenie jakiego ona nie widziała od urodzenia. Ni to cerkiew, ni to co. Sufit wysoko na słupach z czystego malachitu. Ściany także wyłożone malachitem na wysokość człowieka, a pod górnym gzymsem malachitowy deseń. Na wprost Taniuszki, jak w zwierciadle, stoi piękność, o jakich tylko w bajkach opowiadają. Włosy jak noc, a oczy zielone. I cała ozdobiona drogimi szlachetnymi kamieniami, a suknia na niej z zielonego błyszczącego aksamitu."
„Złoty włos"
6 R -

„Patrzy Ajłyp, a za krzakami na białym kamieniu siedzi dziewczyna, urody niezwykłej, niesłychanej; warkocz przerzucony na plecy, a jego koniec po wodzie pływa. Warkocz u niej złoty - długości z 10 sążni. Od tego warkocza rzeczka tak błyszczy, że oczy nie wytrzymują by patrzeć."
Tołstoj Aleksy Nikołajewicz (1883-1945) - pisarz rosyjski. Pisał poezje, prozę (m.in. „Droga przez mękę", „Piotr I", „Iwan Groźny") i bajki dla dzieci (m.in. „Ćwir-ćwir-ćwir po dąbrowie", „Chłop i niedźwiedź", „Na szczupaka rozkazanie", „Złoty kluczyk czyli niezwykłe przygody pajacyka Buratino").
„Chłop i niedźwiedź”

6 k -

„Pojechał chłop w pole rzepę siać. Orze w pocie czoła. Aż tu przychodzi niedźwiedź i chce na niego napaść. - Nie rób tego, niedźwiedziu - prosi chłop. - Lepiej będziemy razem rzepę siać. Sobie wezmę same tylko korzonki, a tobie dostanie się to, co na wierzchu."

„Ćwir-ćwir-ćwir po dąbrowie"
10 Pfg -

„Dziadek pojechał do lasu, upatrzył sobie jakieś drzewo i ciach, ciach zamachnął się na nie toporem. A tu z dziupli tego drzewa wyskakuje nagle mały ptaszek i mówi: - Ćwir-ćwir-ćwir po dąbrowie, czego chciałbyś, dziadku, powiedz!"
15 Pfg -

„Posłuchał dziadek rady ptaszka, przestał rąbać drzewo. Przyjeżdża do domu, patrzy - a tu całe podwórko pełne polan i szczypek."
20 Pfg -

„Wraca stary do domu i poznać go nie może: stoi chata nowiutka, aż błyszczy świeżością, a w niej wszystkiego bez liku: chleba, sprzętów, wszelkiego jadła. A na podwórzu - koni, krów i owiec, że nie przeliczysz."
30 Pfg -

„Wraca chłop do domu. Jedzie przez wieś, a tam wszyscy w pas mu się kłaniają, boją się go. Dwór pełen służby, a stara ubrana bogato niczym jaka wielka pani."
35 Pfg -

„- Ach, ptaszku mój luby - odpowiada stary - czy nie zrobiłbyś mnie cesarzem, a mojej żony cesarzową? Przyjeżdża chłop do domu, a za nim posłowie przybywają. - Cesarz umarł i ciebie na jego miejsce wybrano - powiadają."
40 Pfg -

„- Zechciej, ptaszku, uczynić nas bogami. - Wróć do domu - mówi ptaszek - będziesz baranem, a twoja żona owcą. I w tej samej chwili stary przemienił się w byka, a jego żona w świnię."
„Na szczupaka rozkazanie"
5 Pfg -

„Zlazł Damian z pieca, obuł się, odział, wziął wiadra, siekierę i poszedł nad rzeczkę. Rozrąbał lód, zaczerpnął wody i patrzy w przerębel. Zobaczył w przerębli szczupaka. Przyczaił się, poczekał chwilę - i złapał szczupaka."
10 Pfg -

„- Na szczupaka rozkazanie, tak jak ja chcę, niech się stanie - ścinaj, siekiero, drzewka co suchsze, a wy,
drzewka, same się na sanie zwalajcie, same sznurem się związujcie! Siekiera zaczęła ścinać suche drzewka, a drzewka same kładły się na sanie i same sznurem związywały."
15 Pfg -

„Rozzłościł się posłaniec, podniósł zaciśniętą pięść, a Damian mówi po cichu: - Na szczupaka rozkazanie, tak jak ja chcę, niech się stanie - pałko dębowa , obij mu boki! Pałka wyskoczyła i bije co sił posłańca, a ten uciekł, ledwo nóg nie połamał."
20 Pfg -

„Na szczupaka rozkazanie, tak jak ja chcę, niech się stanie - rusz się, piecu, jedź do cara! W izbie zatrzeszczały kąty, zachybotał dach, wyleciała ściana i piec wyjechał na ulicę, na drogę, prosto do cara."
25 Pfg -

„Car kazał przytoczyć wielką beczkę z żelaznymi obręczami. Wsadzili do niej Damiana razem z Maryną - carówną, zalepili beczkę smołą i wrzucili do morza."
35 Pfg -

„- Na szczupaka rozkazanie, tak jak ja chcę, niech się stanie - niech tu stanie kamienny pałac ze złotym dachem! Ledwie to powiedział, już stoi kamienny pałac, dach na nim złoty, a wokoło ogród zielony, kwiaty kwitną, ptaki śpiewają. Carówna i Damian weszli do pałacu, siedli przy oknie."
„Złoty kluczyk czyli niezwykłe przygody pajacyka Buratino"
25 k -

„Carlo wszedł do komórki, usiadł na jedynym krześle przy beznogim stole i, obejrzawszy polano ze wszystkich stron, zaczął scyzorykiem wystrugiwać z niego kukiełkę. «Jakby też ją nazwać?» - medytował. «Nazwę ją: Buratino. To imię przyniesie mi szczęście.»"

Makuszyński Kornel (1884-1953) - pisarz, autor utworów dla dzieci i młodzieży np. „O dwóch takich co ukradli księżyc” (1928).

„Awantury i wybryki małej małpki Fiki-Miki”

1500 zł -

„«A mój dziadek?» - lew zapytał,
«Czy też łapa go nie boli?»
«Twego dziadka» - małpa rzecze
«Ocaliliśmy z niewoli!»”

3000 zł -

„«To najsłodsze miasto w świecie»
Rzekła dobra Fiki-Miki.
«Zawsze chciałabym tu mieszkać
I wyborne jeść pierniki!»”

„Przygody Koziołka Matołka”

2000 zł -

„Czule żegnał się ród kozi,
Mama i sędziwy tata,
A Matołek wziął tobołek
I wędruje na skraj świata.”

5000 zł -

„Lecz z Koziołkiem nie tak łatwo!
Skoczył szybko na grzbiet strusia
I by zagrzać go do biegu,
Woła z polska: «Husia, siusia!»”

Tuwim Julian (1894-1953) - poeta, autor wierszy dla dzieci np. „Lokomotywa”, „Słoń Trąbalski”, „Zosia Samosia”.

„Rzepka”
(na podstawie bajki rosyjskiej)

3 CT -

„Zaszczekał Mruczek: «Pomóż nam Kiciu!»
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!"

20 f -

... ... ...
„Tak się zawzięli,
tak się nadęli,
Że nagle rzepkę
trrrach!! - wyciągnęli!”

Brzechwa Jan , wł. J. Lesman, (1900-1966) - pisarz, autor groteskowo-żartobliwych utworów dla dzieci.

„Entliczek-Pentliczek”

40 gr -

„Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek,
A na tym stoliczku pleciony koszyczek,
W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek,
A na tym robaczku zielony kubraczek.”

„Kaczka-Dziwaczka”

55 gr -

„Aż wreszcie znalazł się kupiec:
«Na obiad można ją upiec!»
Pan kucharz kaczkę starannie
Piekł, jak należy w brytfannie,
Lecz zdębiał, obiad podając,
Bo z kaczki zrobił się zając,
W dodatku cały w buraczkach.
Taka to była dziwaczka!”

„Kłamczucha”

70 gr -

„ - Proszę pana, proszę pana,
Zaszła u nas wielka zmiana:
Moja starsza siostra Bronka
Zamieniła się w skowronka,
Siedzi cały dzień na buku
I powtarza: «Kuku, kuku!»"

„Na straganie”

55 gr -

„Burak stroni od Cebuli,
A Cebula doń się czuli:
« Mój Buraczku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?»"

„Na wyspach Bergamutach”

40 gr -

„Na wyspach Bergamutach
Podobno jest kot w butach.
..I tresowane szczury
Na szczycie szklanej góry,
Jest słoń z trąbami dwiema
I tylko... wysp tych nie ma.”

„Szelmowstwa Lisa Witalisa”

70 gr -

„Miał Witalis taki ogon,
Że nie było wprost nikogo,
Kto nie stanąłby zdumiony:
Taki ogon nad ogony!”

Białoruska baśń ludowa
„Błękitna sukmana na odwrót haftowana"
100 R -

„Już nie chciał car oddać w przyszłości połowy carstwa. Jak tylko postawił swoją pieczęć na carskim rozkazie, z za jego pazuchy wyleciał lekki płatek i rozwinął się w dziarskiego junaka. «Oto i ja!» - powiedział Błękitna Sukmana. Uchwycił on ten rozkaz i schował go do kieszeni. Od tej pory car przestał już grać w zgadywanki."
Bułgarska baśń ludowa
„Nienarodzona dziewczyna"
1 CT -

„…Przekroił trzecie jabłko. Wyszła z niego cudowna dziewczyna, świetlista jak słońce. Ona też rzekła:
- Młodzieńcze, daj mi łyk wody!
Królewicz dał jej wodę i ona z nim została…"
Japońska baśń ludowa
„Wdzięczna jaskółka"
5 jun -

„Kosuke i Otsukichi mieszkali po sąsiedzku. Rodzina Kosuke była zawistna i nieuczciwa, a rodzina Otsukich przyzwoita i dobra. Kosuke był bardzo bogaty, a Otsukichi bardzo biedny."
10 jun -

„Stało się to wiosną. Pod strzechą Otsukichi jaskółka uwiła sobie gniazdo i wylęgły się trzy pisklęta. Pewnego razu jedno z piskląt wypadło z gniazda i złamało łapkę. Zauważył to Otsukichi, pożałował pisklęcia, przywiązał mu łapkę i wsadził do gniazda."
10 jun -

„Kiedyś gdy Otsukichi wyszedł na podwórze, jaskółka, której poprzedniej wiosny udzielił pomocy, uroniła przed nim jakieś ziarenko. Otsukichi podniósł je i posadził w kącie ogrodu."
10 jun -

„Wkrótce ziarenko zakiełkowało, wyrósł z niego pęd i zakwitł białym kwiatem, a potem dojrzały na nim dwie ogromne tykwy. Otsukichi rozkroił jedną. Okazała się tak aromatyczna, że postanowił spróbować."
10 jun -

„Drugą tykwę Otsukichi położył na słońcu, żeby się wysuszyła. Kiedy wyschła, rozłamał i zobaczył, że pełno było w niej złotych monet. « O pięknie! » - pomyślał przekładając monety w inne miejsce. Ale ile by ich nie przełożył, tykwa ciągle była pełna złota. Otsukichi stał się bogaczem."
Ukraińska baśń ludowa
„Tieliesik"
45 k -

„Zrobił dziadek złotą łódkę i srebrne wiosełko, spuścili na rzeczkę i on popłynął. Płynie Tieliesik po rzeczce, rybki łowi, dziadka i babcię żywi; co złowi - odstawia i znów odpływa. Tak żyje na rzeczce."
   

copyright by Wiesław Osuchowicz 2005

design by combinat.net